Mój tata Adam Różyc ( mąż, tata i dziadek ), przed amputacją był bardzo pogodnym i bardzo aktywnym człowiekiem. Pracy zawodowej poświęcał się w 100 %, pracował w firmie hydrauliczno -gazowniczej, remontowo – budowlanej, pracował również w Przedszkolu sióstr Felicjanek jako konserwator ( lubiany przez współpracowników oraz dzieci uczęszczające do przedszkola oraz ich rodziców ). Po zakończeniu pracy w przedszkolu, pracował  przy parafii u zaprzyjaźnionego księdza proboszcza. W wolnym czasie poza pracą, zawsze gotowy żeby pomagać innym, przyjmując różne inne zlecenia związane z jego zawodem i nie tylko. W czasie wolnym aktywnie spędza czas z rodziną spełniając również tym swoje pasje, oraz hobby, takie jak łowienie ryb, zbieranie grzybów, oraz spędzanie czasu nad wodą. Był również aktywny sportowo, uwielbiał grać w piłkę nożną, siatkówkę, oraz uwielbiał pływać. Należał do wspólnoty parafialnej, gdzie udzielał się aktywnie, co wiązało się także z gronem znajomych, z którymi spędzał czas spotykając się na różnych wyjazdach, ogniskach, grillach itp. Niestety postępująca choroba zmieniła zarówno życie taty, jak i naszej całej rodziny. Tato jest po podwójnej amputacji i na dzień dzisiejszy wymaga opieki w codziennym funkcjonowaniu. Dzięki protezom tata mógłby znów być niezależny i z powodzeniem w pełni korzystać z życia.

 

WPŁAĆ DOWOLNĄ KWOTĘ NA RACHUNEK FUNDACJI MOC POMOCY 16 1020 5226 0000 6602 0635 0765 Z DOPISKIEM Adam Różyc
Facebook
Instagram