Moje życie toczyło się wokół rodziny oraz schorowanych rodziców – zawsze byłam gotowa wspierać tych, którzy tego potrzebowali. Dziś to ja proszę Was o pomoc – los mnie nie oszczędzał, ale to nie zmieniło mojego pozytywnego nastawienia do życia. Wciąż mogę się nim cieszyć z Twoim wsparciem. Pochodzę z małej wioski Barkowice Mokre położonej w sąsiedztwie malowniczego Sulejowskiego Parku Krajobrazowego oraz zalewu. Przed operacją byłam aktywną osobą korzystającą z otaczającej mnie przyrody. Czas wolny przeznaczałam na piesze wędrówki, nocne wędkowanie oraz moje ulubione grzybobranie. Uwielbiałam zbieranie grzybów i z chęcią obdarowywałam nimi swoich najbliższych.

W domu, kuchnia była moim królestwem, gdzie spełniałam się wymyślając nowe dania dla całej rodziny. Wiele radości daje mi widok najbliższych spędzających czas przy wspólnym stole – a gotowanie jest wtedy tylko pretekstem do rozmowy czy przytulenia moich wnuków – Olafa i Kacpra. Zawsze uważałam, że rodzina jest najważniejsza i nadaje życiu sens. Sama przez 13 lat opiekowałam się swoimi rodzicami oraz teściami łącząc to z dorywczą pracą jako sprzątaczka czy operator w fabryce płyt do budowania bloków. Myślałam, że z wiekiem doczekam się spokoju i będę mogła zacząć spełniać swoje marzenia o wyjeździe na wczasy razem z całą rodziną. Los chciał inaczej i w 2021 roku przeszłam operację guza jelita grubego, w wyniku której doszło do komplikacji. Konieczna była amputacja prawej nogi oraz założenie stomii, z którą muszę nauczyć żyć. Teraz moim największym marzeniem jest samodzielne chodzenie. Nie wyobrażam sobie jesieni bez zbierania grzybów czy pieszych wędrówek wzdłuż Zalewu Sulejowskiego. Kocham życie, mimo że wiele razy próbowało mnie “złamać”. Chce móc się nim cieszyć będąc niezależną od innych. Proszę pomóż mi odzyskać samodzielność.

Anna

WPŁAĆ DOWOLNĄ KWOTĘ DLA Anny
Facebook
Instagram