Mam na imię Beata, mam 45 lat. Niedawno przekonałam się jak życie potrafi być kruche, jak wszystkie plany i marzenia potrafią w jednej sekundzie stać się niemożliwe do spełnienia. Jestem silną kobietą, na której wszyscy mogli polegać, która chętnie pomagała i wspierała. Byłam wulkanem energii. Uwielbiałam spędzać czas z moim synem i mężem, bo rodzina zawsze była dla mnie bardzo ważna. Ale w moim życiu zdarzył się wypadek. Nic z niego nie pamiętam… może to dobrze…Dziś jestem już innym człowiekiem, pełnym lęków i obaw o przyszłość swoją i najbliższych. Doznałam urazów wielonarządowych, dziś poruszam się na wózku i jestem zdana na pomoc rodziny i przyjaciół. Ból towarzyszy mi każdego dnia, a najprostsze czynności dnia codziennego odbierają mi wszelkie siły. Martwię się o przyszłość naszej rodziny. Pracowaliśmy z mężem razem i teraz kiedy on został ze wszystkim sam i do tego całymi dniami musi się opiekować mną i domem, nie jest w stanie pracować tak jak kiedyś. Dziś priorytetem jest dla mnie zakup dobrego, lekkiego wózka, dzięki któremu będę mogła być bardziej mobilna i samodzielna oraz intensywna rehabilitacja, żebym jak najszybciej powróciła do sprawności sprzed wypadku. Nie mogę się pogodzić z tym co się stało i dlatego proszę o pomoc, chcę wierzyć, że jeszcze będzie dobrze.  

 

WPŁAĆ DOWOLNĄ KWOTĘ NA RACHUNEK FUNDACJI MOC POMOCY 16 1020 5226 0000 6602 0635 0765 Z DOPISKIEM Beata Siedlecka
Facebook
Instagram