Z żalem informujemy, iż nasza podopieczna Pani Danuta Grabysa odeszła … Łączymy się w bólu z rodziną. 26.08.2020 r. Zarząd Fundacji

 

Tak o swojej mamie i żonie pisała córka Ola i mąż Adam: Danusia to wspaniała żona i kochająca matka, oddana swojej rodzinie i przyjaciołom. Pogodna, wesoła, uśmiechnięta, od której każdy mógł otrzymać bezinteresowną pomoc i wsparcie. Jej uśmiech zarażał, a z życia czerpała ile tylko mogła. Jest pełna energii do życia, a podróże i zwiedzanie nowych miejsc to jej pasja. Jej ukochanym zespołem jest Queen. Marzeniem Danusi było pojechać na ich koncert, więc kiedy poszła z rodziną na film o „jej Freddim” była najszczęśliwszą osobą na świecie. Kocha kwiaty i zwierzęta, z resztą z wzajemnością. Kwiaty kwitną przy Niej jak szalone, psy merdają ogonem, a koty mruczą. Pusto w lodówce? Pytanie: „Co dziś na obiad?”, dla Danusi zrobienie obiadu z niczego to błahostka.

Zawodowo zajmuje się księgowością, czym skutecznie zaraziła swoją córkę, która poszła w ślady mamy.Od roku boryka się z nowotworem. Najpierw zaatakował płuco, które trzeba było wyciąć, niestety nie obyło się bez przerzutu na kość biodrową. Danusia jest silną kobietą, nie poddała się, wierzyła że leczenie się uda.

Kiedy 16 lipca wychodziła uśmiechnięta z domu, nikt nie przypuszczał, że ten dzień skończy się tak tragicznie. Wracała do domu, stojąc na skrzyżowaniu, na czerwonym świetle nie była w stanie zareagować kiedy pędzący samochód ciężarowy uderzył w jej samochód. Auto Danusi zostało zmiażdżone, a wszyscy zebrani wokół wypadku ludzie, myśleli że kobieta w samochodzie nie żyje. Mimo długiego niedotlenienia, Danusie udało się uratować. Obecnie jest w stanie głębokiej śpiączki, ma wewnątrznarządowe urazy, ale zaczęła oddychać samodzielnie. Potrzebuje Waszej pomocy i wsparcia na kosztowne leczenie i rehabilitację.

 

 

Facebook
Instagram