Gdy miałam 13 lat moi rodzice rozwiedli się, dając kres szczęśliwemu etapowi mojego życia. Nie spodziewałam się, że zareaguję aż tak mocno i wpadnę w śmiertelną pułapkę zwaną anoreksją. Od tego czasu kłębiło się we mnie  mnóstwo złych emocji, z którymi nie umiałam sobie poradzić w inny sposób. Walka z głodem stała się jedynym sposobem na rozprawienie się z rozpaczą, złością i smutkiem wywołanym przez niechcianą samotność. Zatraciłam umiejętność normalnego funkcjonowania i realizowania się w życiu. Podjęcie pracy i założenie rodziny są poza moim zasięgiem. Zatracenie się w chorobie (obecnie to anoreksja o typie bulimicznym), ciągły lęk związany z jedzeniem, zła sytuacja finansowa i brak nadziei na przyszłość spowodowały u mnie depresję, bezsenność i stany lękowe. Niedostarczanie organizmowi substancji niezbędnych do życia, codzienne wymioty i przeczyszczanie wywołały poważne nadżerki przełyku, wrzody żołądka, zaburzenia rytmu serca, osteoporozę, utratę zębów, okropne migreny. Wielokrotnie z wycieńczenia traciłam przytomność,  ale liczne pobyty w szpitalach na oddziałach psychiatrii czy gastrologii, poza „podtuczeniem”, niewiele zmieniały w stanie mojego zdrowia. W tym momencie ważę 32 kg przy wzroście 166 cm i wiem, że zmiany, które zaszły w moim organizmie są nieodwracalne. Mimo to pragnę zrobić wszystko, by uratować resztkę siebie, czerpać radość z kontaktów z ludźmi i tę radość im dawać. Bardzo marzę o pracy jako opiekunka do dzieci, z którymi- w opinii innych- mam ponoć świetny kontakt. Prośba o pomoc nie przychodzi mi łatwo i długo dojrzewała we mnie decyzja o publikacji zbiórki, ale wiem, że przy moim stanie zdrowia każdy dzień jest znakiem zapytania i kolejny może po prostu nie nadejść…Będę wdzięczna za każdą złotówkę umożliwiającą mi podjęcie leczenia na 3 miesięcznym turnusie w specjalistycznym Ośrodku Leczenia Zaburzeń Odżywiania „Otulenie” w Warszawie. Ich program zapewnia wielostronne podejście do tematu leczenia i intensywną terapię, której tak bardzo potrzebuję. Posiadam jedynie niewielką rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, którą przeznaczam na leki i wynajęcie niewielkiego pokoju, a na pomoc rodziny niestety nie mogę liczyć…

Z całego serca dziękuję! Asia

 

WPŁAĆ DOWOLNĄ KWOTĘ NA RACHUNEK FUNDACJI MOC POMOCY 16 1020 5226 0000 6602 0635 0765 Z DOPISKIEM Joanna Koprowska
Facebook
Instagram