Moja córeczka Kalinka ma dopiero niespełna 5 lat. Zawsze była dziewczynką pogodną, uśmiechniętą i bardzo aktywna, która uwielbia bawić się ze swoimi rówieśnikami. Chodzi do przedszkola, gdzie jest bardzo lubiana przez dzieci oraz swoje opiekunki. Chętnie brała udział w zabawach ruchowych.  

Niestety od 2019 roku zmagamy się z upadkami, trudnościami z chodzeniem. Bardzo mnie to zaniepokoiło, ponieważ nie były to pojedyncze przypadki, tylko trwało to przez dłuższy okres czasu. Poszłam z córką do specjalistów. Diagnoza była dla nas szokiem – polineuropatia. Co to takiego? Jest to uszkodzenie obwodu nerwowego, które powoduje problemy u Kalinki z chodzeniem. Jej stópki opadają, nogi mają mniejsze napięcie mięśniowe.  

Kalinka przez chorobę stała się bardziej wycofana. Chce się bawić z dziećmi, ale jednoczenie sama ma świadomość, że jej nóżki są słabe. Bardzo trudnymi momentem dla mamy są ciężkie pytania dziecka odnośnie jego stanu zdrowia: Dlaczego nie umie szybko biegać? Czemu się przewraca? Nie mam już pomysłów, co mam odpowiadać mądremu dziecku. Kalinka widzi różnice między sobą, a dziećmi z przedszkola. 

Obecnie jest potrzebna rehabilitacja dla Kalinki, aby jej mięśnie były utrzymywane w dobrej kondycji. Na tą chorobę niestety nie ma lekarstwa, ważna jest rehabilitacja oraz sprzęt ortopedyczny, który ułatwi codzienne funkcjonowanie. Ich koszt jest wysoki i przekracza nasze możliwości finansowe. Dlatego zwracam się do każdej osoby o wielkim sercu o wsparcie, aby ułatwić małej Kalince funkcjonowanie.  

Izabela – mama Kalinki. 

 

WPŁAĆ DOWOLNĄ KWOTĘ DLA Kalinki
Facebook
Instagram