Pani Grażyna i Pan Kazimierz mają tylko siebie – nie było im dane doczekać się dzieci, dlatego wzajemnie się wspierają i wiernie towarzyszą. Los niestety podjął ich ciężkiej próbie, w której zdrowie Pana Kazimierza stanęło pod znakiem zapytania. Postępująca cukrzyca doprowadziła do amputacji nogi na wysokości kolana. Z powodu złego gojenia musiała być przeprowadzona reamputacja na wysokości uda. Tym razem kikut nie wymagał kolejnej interwencji chirurgicznej i Pan Kazimierz mógł podjąć dalszy etap leczenia. Przed amputacją Pan Kazimierz pracował od rana do wieczora. Przede wszystkim był murarzem, ale podejmował się również kładzenia płytek i prac wykończeniowych. Gdy miał czas wolny starał się pomagać swoim starszym rodzicom w gospodarstwie rolnym. Lubił również spacery w towarzystwie swojej żony, które pozwalały mu złapać chwilę oddechu. Niestety aktualna sytuacja uniemożliwia mu jakiekolwiek działanie. Bezczynność, która mu towarzyszy, nie wpływa dobrze na jego stan psychiczny. Brak protezy uniemożliwia poruszanie się. Do tego dochodzą problemy finansowe, które nie pozwalają na pełne dostosowanie budynku mieszkalnego do możliwości. Do tej pory udało się stworzyć podjazd pomagający pokonać schodki do domu, ale to dopiero kropla w morzu potrzeb. Najważniejszą z nich jest łazienka, z której teraz Pan Kazimierz nie jest w stanie korzystać samodzielnie. Dlatego prosimy Was o pomoc dla małżeństwa pochodzące z okolic Stęszewa (Zamysłowo) i wsparcie zbiórki, która umożliwi zakup protezy oraz dostosowania barier architektonicznych dla Pana Kazimierza.WPŁAĆ DOWOLNĄ KWOTĘ DLA Kazimierza

Facebook
Instagram