Renata 38 – latka, kochająca żona i wspaniała mama 8 – letniego synka Alana. Zawsze pełna energii i uśmiechu, niosła pomoc każdemu potrzebującemu. Aż w ciągu jednej chwili poukładane i szczęśliwe życie naszej 3 – osobowej rodziny runęło jak domek z kart. 19 kwietnia 2021r. w godzinach porannych podczas snu u mojej żony doszło do drgawek. Została szybko wezwana karetka, transport do szpitala w Wyszkowie, następnie straszna diagnoza –  pęknięcie tętniaka i wylew podpajęczynówkowy. Renata w trybie pilnym została przewieziona do Szpitala Bielańskiego w Warszawie na neurochirurgię. Operacja przebiegła zgodnie z planem, tętniak został zaklipsowany. Po operacji stan ogólny został oceniony przez lekarzy jako dobry 14-15 punktów w skali glasgow, przytomna, logicznie myśląca i spełniająca polecenia. Około 8 doby od krwawienia z tętniaka doszło do skurczu naczyniowego w mózgu, pogorszenie stanu ogólnego i neurologicznego. Nieprzytomna, z tendencją do porażeń kończyn moja żona zostaje zaintubowana i wentylowana mechanicznie, lekarze robią wszystko by uratować jej życie. Po długiej walce udaje się ustabilizować moją żonę. Lekarze określają jej stan jako ciężki, ale stabilny. Postawiona diagnoza: w wyniku skurczu naczyniowego doszło do kilku udarów niedokrwiennych, ogniska są widoczne w lewym płacie czołowym, skroniowym i ciemieniowym. Rokowania, które usłyszałem do mnie nie docierały: przebieg tej choroby jest bardzo ciężki, musi się Pan przygotować na wszystko. Po tygodniach niepewności stan ogólny nieco się poprawił. Renata zaczęła otwierać oczy, pojawiły się reakcje na ból. Obecnie moja żona jest przytomna, oddycha samodzielnie, zaczęła wodzić oczami, ale nie spełnia poleceń i jest brak kontaktu słowno-logicznego. Stan ogólny w skali glasgow oceniony jest na 8 punktów. Lekarz prowadzący uznał, że dalsze leczenie powinno być kontynuowane  w ośrodku wybudzeniowym, gdzie Renata będzie miała wdrożone odpowiednie ćwiczenia, które pomogą w szybszym powrocie do zdrowia. Wiem, że powrót do zdrowia mojej żony będzie długi. Wszyscy: ja,  nasza rodzina oraz znajomi wierzymy, że niedługo zacznie mówić i wstanie na nogi, zobaczymy jej wspaniały uśmiech, który zawsze był na jej ustach. Leczenie  jest bardzo kosztowne i musi być wdrożone natychmiast, dlatego proszę o pomoc – o szansę dla Renaty, w domu czeka na mamę 8 – letni synek Alan. Hubert – mąż Renaty

 

WPŁAĆ DOWOLNĄ KWOTĘ NA RACHUNEK FUNDACJI MOC POMOCY 16 1020 5226 0000 6602 0635 0765 Z DOPISKIEM Renata Szymańska
Facebook
Instagram