Jedna chwila. Moment, w którym musiałem rozpocząć swoje nowe życie. Niespodziewanie, nagle, brutalnie…

Miałem tylko 19 lat i przed sobą nadzieję na długie, szczęśliwe życie.

Śpieszyłem się, byłem już tak blisko domu… I wtedy zdarzył się wypadek. Wpadłem pod tramwaj, który zmiażdżył moją nogę. Wiedziałem, że nie mogę się poddać, załamać. Wiedziałem, że muszę działać!

Przebyłem długą i wyboistą drogę do miejsca, w którym jestem dzisiaj.

Poruszam się z pomocą protezy i choć na początku było mi ciężko ją zaakceptować, wywoływała potworny ból i dyskomfort, to dziś prowadzi normalne życie, prawie pozbawione ograniczeń.

Celem mojego życia stały się podróże z żoną oraz psem Zygzakiem. Wspólnie z Klaudią prowadzimy bloga „Trzy stopy w podróży”. Chcę, żeby ten blog i cała moja historia były nadzieją dla wszystkich, których spotkała tragedia…

Jednak bez protezy, która pozwoli mi na swobodne poruszanie, nie będzie to możliwe… Koszt takiej protezy to dla mnie bariera, której nie jestem w stanie pokonać sam.

Proszę, pomóż mi!

 

WPŁAĆ DOWOLNĄ KWOTĘ NA RACHUNEK FUNDACJI MOC POMOCY 16 1020 5226 0000 6602 0635 0765 Z DOPISKIEM Robert Rejf
Facebook
Instagram