W wyniku amputacji dochodzi do zmian nie tylko w ciele, ale i psychice człowieka. Związane jest to z silnymi emocjami odczuwanymi w związku z utratą części siebie oraz koniecznością akceptacji nowych okoliczności. W umyśle pojawiają się pytania o to dlaczego do tego doszło,  sens dalszego życia, strach przed nieznanym oraz nierzadko bunt. Jak poradzić sobie z tak silnymi emocjami oraz dopuścić do siebie myśl, że po amputacji można żyć normalnie? Zapraszamy do lektury wywiadu.

Amputacja, podobnie jak inne, silne przeżycie, na które nie mamy wpływu, stanowi specyficzny rodzaj traumy. Związana jest ona z nagłym czynnikiem, w wyniku którego codzienne funkcjonowanie człowieka zostaje w znacznym stopniu zmienione. Choć z jednej strony, operacja odjęcia kończyny to ingerencja w cały organizm człowieka, to z drugiej, zwieńczenie bólu oraz szansa na życie jak dotychczas. Warunkiem jest intensywna rehabilitacja – zarówno fizyczna, jak i związana ze sferą psychiczną.  Jakie są etapy reakcji na stres związany z sytuacją traumatyczną, jak sobie z nimi radzić oraz ostatecznie – jak zaakceptować fakt, że życie z jedną kończyną jest możliwe? Pytamy Natalię Liszewską, doktor psychologii, założycielkę Instytutu Terapii Poznawczo-Behawioralnej, Partnera w programie Po Amputacji. Pytania zadaje Bartosz Kaczmarek, Manager Rehabilitacji.

Bartosz Kaczmarek: Każde ekstremalne wydarzenie w życiu człowieka, w tym amputacja kończyny, wywołuje szereg negatywnych emocji. Głównie, związanych ze zmianami oraz koniecznością przystosowania się do nich. A, że każda zmiana bywa dla człowieka wyzwaniem, to warto mieć świadomość, że coś, co z pozoru wydaje się być pozbawione sensu, może ostatecznie okazać się wybawieniem. Podstawą jest jednak uznanie nowej rzeczywistości. Natalio – jakie reakcje na ekstremalne wydarzenie, jakim jest amputacja obserwujesz w pracy ze swoimi pacjentami? 

Natalia Liszewska: Reakcje mogą być bardzo różna i zależeć od indywidualnego sposobu radzenia sobie danej osoby. To naturalne, że człowiek, któremu odjęto fragment (lub całość) kończyny odczuwa natłok myśli i emocji. U jednych dominuje złość, gniew, a wręcz wściekłość i niezgoda na to co się wydarzyło, u innych smutek, wycofanie, płacz. Jeszcze inni będą zanurzeni w lęku i strachu o przyszłość i każda z tych reakcji jest jak najbardziej naturalna. Ważne by pozwolić sobie na doświadczanie danych emocji. Jeżeli pacjent odczuwa potrzebę płaczu – niech płacze, krzyku – niech również to robi. Akceptacja przyjdzie z czasem, ale uprzednio może pojawić się etap niechęci do dalszego życia oraz związanych z nim aktywności (zaprzeczenie), chęć oddzielenia i aby wszyscy „zostawili mnie w spokoju”.

Bartosz Kaczmarek: I co wtedy? W jaki sposób możemy mu pomóc w tym niesamowicie trudnym procesie? Jakiej rady udzieliłabyś rodzinie osoby, która podobnie jak sam pacjent cierpi, czuje się bezradna, a do tego nierzadko niemile widziana przy szpitalnym łóżku amputanta?   

Natalia Liszewska: Przede wszystkim nie zalecałabym pocieszać osoby po amputacji w stylu: “Nie martw się, wszystko będzie dobrze”. Ważna jest  rozmowa – nie tylko z rodziną, ale
i psychologiem – o wszystkim, bez tabu, oraz zapewnienie, że pomimo wszelkich przeciwności, ma na kogo liczyć. Musimy przyjąć fakt żalu do całego świata i pozwolić na uwolnienie wszelkich emocji – podobnie jak po śmierci bliskiego – płacz, krzyk, brak akceptacji tego, co się wydarzyło, to reakcja normalna. Trzeba dać czas oraz przeżyć te wszystkie emocje… Aż w końcu nadejdzie faza tzw. “nadania nowego znaczenia danej sytuacji” – osoba po amputacji skonfrontuje rzeczywistość, w której się znalazła oraz zacznie coraz chętniej komunikować się z innymi, akceptować nową sytuację, wyznaczać nowe cele adekwatne do danego kontekstu.

Bartosz Kaczmarek: Jak długo trwa oraz od czego zależy przystosowanie się do nowej rzeczywistości?

Natalia Liszewska: Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Każdy swoje emocje odczuwa indywidualnie i czas, jaki potrzebuje zależy tylko od niego. Warto jednak zaznaczyć, że przystosowanie do tej zmiany uzależnione jest między innymi od: osobowości, wieku, poziomu aktywności, sprawności, przyczyny przeprowadzenia amputacji, a głównie od wsparcia psychicznego ze strony psychologa i rodziny. Bardzo ważne jest umożliwienie kontaktu z psychologiem zarówno przed jak i po operacji. Rozmowa taka pozwoli bowiem przygotować pacjenta na kolejne etapy po operacji, pomoże przezwyciężyć lęk oraz wewnętrzne konflikty, dzięki którym odzyskanie zdrowia i sprawności w codziennym życiu przebiegnie sprawniej.

Bartosz Kaczmarek: Utrata nogi to nie tylko ubytek fizycznej części siebie, ale i pewna strata umiejętności, których trzeba uczyć się na nowo. Dlatego nieocenionym aspektem w powrocie do sprawności jest wsparcie rodziny oraz znajomych. Pozwala na szybsze przystosowanie się do nowego życia oraz przekonanie, że jest przy nas ktoś, bez względu na wszystko…

Natalia Liszewska: To prawda. Pomoc najbliższych odgrywa kluczową rolę w procesie powrotu do samodzielności. Warto jednak nie mylić wsparcia z wyręczaniem, które stanowi dość częste zjawisko. Rodzina przekonana, że pomaga, tak naprawdę oddala wizję samodzielności i wzmacnia niskie poczucie wartości/niezaradności. Dlatego apeluję – dajcie możliwość przystosowania się do nowego życia osobom po amputacji. Nie róbcie za nich czegoś, tylko dlatego, że wykonanie danej czynności przez nich samych będzie trwało dłużej. W powrocie do sprawności podobnie jak w życiu im częściej wykonujemy daną pracę, tym szybciej dochodzimy do wprawy. Stan  niskiej sprawności jest tymczasowy. Ważne jest też to, żeby osoba mogła mieć kontakt z osobą spoza rodziny np. znajomym, któremu ufa lub z psychologiem, czyli osobą postronną, której mogłaby wyrazić różne obawy, refleksje także dotyczące relacji właśnie z tymi najbliższymi – rodziną. Czasami osoby nie chcą być ciężarem, nie wiedzą jak komunikować rodzinie swoje potrzeby, jak stawiać granice, przez co paradoksalnie czują się jeszcze bardziej osamotnieni.

Bartosz Kaczmarek: Choć amputacja jest skomplikowaną operacją, która dotyka wszystkich sfer życia pacjenta, to pozwala na powrót do aktywności sprzed zabiegu. Zarówno do pracy, szkoły, na siłownię, czy do pub’u. Nie wszyscy jednak bez jednej kończyny chcą pokazywać się innym, czują wewnętrzną blokadę spowodowaną tym, że w swoim mniemaniu odstają od reszty. Czy słusznie?

Natalia Liszewska: Absolutnie nie. Ważne jest życie takim życiem jakim chcemy żyć, a nie życiem sterownym przez nasz lęk czy wyobrażenie tego co inni myślą. Jeżeli osoba po amputacji, z przyczyn fizycznych nie ma możliwości kontynuowania dotychczasowej ścieżki zawodowej, warto aby spotkała się z doświadczonym w pracy z osobami z niepełnosprawnością, doradcą zawodowym, który pomoże w przekwalifikowaniu się, przedstawi możliwości pracy, zaproponuje odpowiednie kursy…Nie ma sytuacji bez wyjścia. Trzeba pamiętać, że nie jesteśmy sami, a wśród naszej społeczności również żyją osoby po amputacji, które po operacji nierzadko osiągają jeszcze większe sukcesy niż przed zabiegiem.

Podsumowując, opieka psychologa jeszcze przed amputacją kończyny oraz bliskość rodziny to nieoceniona pomoc w procesie zrozumienia oraz akceptacji nowej rzeczywistości. Na efektywny powrót do sprawności wpływa bowiem zarówno rehabilitacja fizyczna, jak i psychospołeczna. Świadomość bliskości, wsparcie drugiej osoby oraz motywacja do samodzielności w dotychczas wykonywanych czynnościach to przepustka szybkiego powrotu do normalnego życia.

Dziękuję za rozmowę!

Facebook
Instagram